Astrokot - astrolinks, czytanie, koty - Magda Zbyszewska

Astrokot
Blog komunikacyjny

Total number = 15

Ostanio modne jest publikowanie wrażeń z podróżowania komunikacją miejską. Wszelkie mody nieco ignoruję, ale nie do końca. Czasem moda ma uzasadnienie. Trochę spóźnione moje wrażenia komunikacyjne przytoczone z maili do znajomych.

Po kliknięciu w tytuł postu wchodzi się na stronę z pełnym tekstem i czasem z komentarzami. Post, który został umieszczony jako ostatni jest od razu wyświetlony w całości. Możesz wysłać swój komentarz po wejściu w dany post. Na pewno przeczytam, może wyświetlę na stronie.

Nie ma jak pompa 2

Nic nie będzie o tym jak z zepsutą pompą w bagażniku dotarłam bez problemów ulicą Heliotropów do ulicy Cyklamenów. Będzie o tym jak jechałam do sklepu "Hypo" po nową.

Wygooglawszy uprzednio trasę w Google Map, ruszyłam. Droga do Pruszkowa była łatwa - w większości pokrywała się z drogą do Podkowy Leśnej na odcinku, na którym jadąc do Owczarni się jeszcze ani razu nie zgubiłam... no, może raz.

Natomiast w Pruszkowie miało być ciekawie: trzeba było zauważyć skręt w Bohaterów Warszawy. Jednak dla uproszczenia znajduje się tam Lidl, a takie sklepy, jak wiadomo, są widoczne z daleka. Trzeba skrecić przed Lidlem, a jak się nie skręci, to o błędzie poinformuje Hala Znicz - jakiś spory obiekt, do którego się nie powinno dojechać skręciwszy właściwie.

Wszystko szło dobrze aż do wykopków, czyli prac drogowych. W Alejach Jerozolimskich wykopki, a Lidla ni śladu. Hala Znicz bez szans - gdzieś za wykopkami. Skręciłam więc na oślep, bo prosto się jechać nie dało. Trafiłam na znaną mi świetnie z Otwocka ulicę Bolesława Prusa, tylko że nie o to mi chodziło.

Tym Prusem, pruszkowskim, dojechałam do jakiejś pani. Pani zapytana o Bohaterów Warszawy, zapytała z kolei jakiegoś przechodnia. Też nie wiedział. Zaczęłam się obawiać, że jestem w jakimś dziwnym miejscu, w którym o sklepie "Hypo" mogę zapomnieć. Okazuje się jednak, że jak już nie można liczyć na własny rozum, to można jeszcze, czasem, liczyć na rozum bliźnich. "A co tam jest?" - zapytała pani. To było genialne! "Lidl! Lidl tam jest!" - krzyknęłam radośnie. Pani przejrzyście wyjaśniła jak dojechać do Lidla. Okazało się, że Bohaterów Warszawy jest na przedłużeniu Prusa, na kierunku przeciwnym do tego w którym jechałam.

Sklep "Hypo" znalazłam, mimo że Lidla po drodze nie zauważyłam. Sprzedawca jednak stanowczo twierdził, że takowy Lidl istnieje i jest niedaleko.

Nie bedę się rozpisywać na temat drogi powrotnej, nadmienię tylko, że nie chcąc trafić znowu na wykopki, pojechałam inaczej niż przyjechałam. Dzięki temu odkryłam, że cmentarz na Włochach znajduje się całkiem niedaleko Pruszkowa... ale to już całkiem inna historia.

2017-08-06 22:02:28

Wyprawa do Kajetan

To było ponad dwa dni temu, więc nie jest na świeżo, ale napiszę co pamiętam. Chodzi o wyprawę do Kajetan. Kajetany są o 20 minut drogi samochodem od mojej wsi, tyle że akumulator Coyoty zdechł definitywnie. Po próbie ładowania ledwo ją odpalił, a gdy usiłowałam go naładować porządniej, puścił siarkowodów i odmówił osiąg...

2017-07-05 14:40:29

Wiosenny liść

Wracałam późnym wieczorem, a może wczesną nocą (z tym letnim czasem to nie zawsze wiadomo). Coyota czekała pod Auchan niemal samotnie. Popadywał deszczyk i dzięki temu umyły się trochę szyby. Coyota pyrkotała, co może oznaczać, że znowu poluzowała się jej rura wydechowa. Gdy dojechałam do domu już prawie nie padało.

...

2017-03-29 22:18:01

Na Ossę
Niewątpliwie był to problem komunikacyjny. Problem spowodowany moimi talentami orientacyjnymi. Są one pono typowo kobiece i w moim przypadku się zgadza. A znam takie co to akurat się u nich nie zgadza.

Wracając do problemu, to wystąpił on na trasie Jesówka -> Ossa -> Jesówka. Nie na całej trasie, ale sporej części. Mapki ...

2016-10-13 00:07:30

Mazowieckie koleje krajobrazowe
Na gorąco dzielę się moimi wrażeniami z oddziaływań z kolejami mazowieckimi. Może nie tyle z oddziaływań, ale tym co z tego wynikło.
Po pracy, w której się nieco zasiedziałam wpadłam na dworzec PKP Śródmieście. Była jeszcze minuta do pociągu, a pociągi nie odjeżdżają za wcześnie, jeżeli już to za późno. Nie tak jak...

2014-07-03 00:57:00

Niby nie zimno
Temperatura niby przestała spadać poniżej -10C, ale pociągi tego nie zauważyły. Wczoraj nie zauważył ten do Piaseczna o 18:43. Nie miałam szans na kupienie w tej sytuacji karmy dla kotów w Piasecznie, więc podjechałam do Elwetu. Jak wróciłam na dworzec, to wyglądało na to, że pociąg do Piaseczna nie spóźnił się 30minut, jak za...

2014-01-24 22:57:00

Kamień nie postanie

Muszę z przykrością donieść, że żmijowca szlag trafił. Przechodziłam przedwczoraj znowu z Zachodniej do 167 i żmijowca nie było. Z łopianu pozostała jakaś nędzna resztka. Wygląda na to, że ktoś postanowił wystrzyc nietrawnik. Przedtem już nie wyglądał najlepiej, a teraz, ze śmieciami na wierzchu, wygląda odrażająco....

2013-08-21 13:19:19

Rekord

W zasadzie ten rekord to już jest drugi taki. Myślę, że kiedyś rekord był nawet bardziej, ale nie miałam nastawienia na rekord i już nie pamiętam jak to było.

Dzisiejszy pamiętam. Pobiłam rekord długości powrotu z pracy do domu. Było to między... Śródmieściem a Jesówką. Czyli ze Śródmieścia też bić można. Powr...

2013-07-25 22:44:00

Żmijowiec Warszawa Zachodnia

Zamierzam ukraść żmijowca zwyczajnego i łopian mniejszy. Nie wiem za bardzo komu w zasadzie. Może to należy do PKP, a może do miasta. Jest taki nietrawnik przy drodze, którą idę od stacji Warszawa Zachodnia do autobusu 167. Zobaczyłam tam po drodze dwie roślinki, które wyróżniały się z otoczenia swoją urodą. W Internecie udał...

2013-07-20 11:45:00

Dziwny dzień

Dzień dziwny, bo zaczął się jakoś bylejak. Po pierwsze zaspałam. Po drugie obudziłam się ze świadomością, że Internet, który mam od Ery, a który jeszcze nie wygasł (przechodzę do Plusa), działa fatalnie. Sprzęt od Ery się zepsuł i usiłuję z ich kartą SIM działać na sprzęcie Plusa, z którego wyjadłam już limit transfe...

2013-04-10 22:33:00

Zima

Nie udało mi się dzisiaj opuścić "terenu posesji". Pierwszy odcinek drogi pokonuję samochodem, a niestety dzisiaj samochód robił sobie dołki pod kołami, zamiast poruszać się do przodu. Innymi słowy robił sobie ze mnie jaja i to po Świętach.

Taka to nieprzyjemna specyfika wiosennego śniegu. Wykopywałam samochód z tych do...

2013-04-04 11:51:00

Pociągi
Było dzisiaj zamieszanie na kolei. Na kolei mazowieckiej. Doświadczyłam go na własnej skórze:-)

Zaczęło się od mojego spóźnienia na pociąg, czym się specjalnie nie przejęłam, bo w tej pracy to się przychodzi jak się przyjdzie i nikomu nie zależy na godzinach tylko na wykonanej robocie. Trochę tylko byłam zła na siebie, bo p...

2012-10-23 22:51:00

Rower - dzień trzeci
Dzisiaj rower miał ciężko. Rano miał ciężko, bo pojechałam na skróty. Ja też miałam ciężko, bo w efekcie jechaliśmy po piachu. Już nie będę jeździć na skróty, chociaż... drogę przebiegła nam wiewiórka i od razu poczułam się pozytywnie nastawiona.

A wieczorem... Wieczorem zasiedziałam się w pracy. Jak już się ode...

2012-08-31 02:57:00

Rower - inauguracja

Wczoraj nastąpiła właściwa inauguracja roweru. Jeździłam na nim już wcześniej, ale dopiero wczoraj posłużył jako środek transportu do stacji PKP. Czekał na mnie aż wrócę. Czekał i dzisiaj też. Jeszcze nikt go nie ukradł. Jak jestem w pracy to się niepokoję czy go ktoś nie kradnie. Musiałam jednak go użyć, bo skończyła ...

2012-08-29 22:04:00

Wspomnienia z Krakowa

Byłam wczoraj z nagła w Krakowie. Na pogrzebie.

Kraków mnie wściekł. Tramwaj, który jechał z Rakowickiego na Salwator miał tabliczkę "Salwator - Rakowicki" i myślałam, że jedzie w przeciwną stronę. Jak polatałam po przystankach, to się jednak okazało, że jechał w dobrą. Latanie po przystankach łatwo nie poszło, bo p...

2012-06-02 09:10:00